niedziela, 31 maja 2015

Mój ulubiony wysiłek fizyczny, czyli Siwka i jej rower.

Hej! Nie napisałam posta od czwartku, bo no cóż, w piątek byłam wykończona, a weekend był pełen wyjazdów. Jako, że dzisiaj wybrałam się na dosyć długą wycieczkę rowerową, pomyślałam, że opiszę moje doświadczenia właśnie z tym urządzeniem.
Wszystko zaczęło się od mojej wczesnej młodości. Rodzice czteroletniej Siwki pomyśleli, że fajnie byłoby nauczyć mnie jeździć rowerem. Ja i mój mega super hiper słodki różowy rower z małymi kółkami po bokach to miłość od pierwszego wejrzenia. Oczywiście, jak w prawdziwej miłości, nie obyło się bez wzlotów i upadków. Czasami wraz z mym partnerem kłóciliśmy się i on specjalnie się przewracał powodując uszkodzenie mojego ciała. Czy to się zgłasza na policję?
Tak mogło to wyglądać.

Oczywiście nie mogło tak być, więc moi kochanie rodzice zabrali się do roboty i przykręcili specjalną rączkę, którą kierował dorosły. Osobiście nienawidziłam tego urządzenia (pewnie wtedy odczułam pierwsze ataki chęci władzy), nie lubiłam jak nagle mój dziadek skręcał w lewo czy prawo. Zawału można było dostać.

Później nadszedł czas zdjęcia tej rączki i małych kółek. TO DOPIERO BYŁA WOLNOŚĆ. Oczywiście nie obyło się bez przemocy fizycznej ze strony rowera, ale czego się nie zrobi dla miłości?

Podczas okresu pomiędzy pierwszym rowerem a komunią św. dostałam pewnie parę dwukołowców, ale znając życie rozwalałam je jedno za drugim.

NO I NADSZEDŁ CZAS KOMUNII. W moich czasach (XD) dostawało się wymarzony rower. I tak, dostałam go od mojego chrzestego, którego serdecznie pozdrawiam. Oczywiście jaki kolor? NIEBIESKI. Niebieski kolor prześladuje mnie od urodzenia. Z opowieści rodziców zawsze dostawałam niebieskie rzeczy: ciuszki, wózek, wannę, praktycznie wszystko. Wychodzi na to, że miałam być chłopcem. 

Był na mnie trochę za duży, ale strasznie się cieszyłam.
I nadal się cieszę, bo jeżdżę nim od tego czasu. Mimo, że rama jest dla mnie za niska, koła trochę małe, to ujdzie. Nigdy się nie zepsuł, a jedyne, co wymaga renowacji to dzwonek, który dzwoni bez naciśnięcia na spust (?).

Rower jest firmy Giant i naprawdę widać, że jest solidny. Wydaje mi się, że nie jest stworzony na takie typowe drogi, ale mogę się mylić. Specjalistą od rowerów nie jestem, więc no.
Dokładnie taki stoi w moim garażu.

Ostatnio zaczęłam jeździć na trochę dłuższe dystanse, coś około dwudziestu kilometrów i jestem z tego zadowolona. Najgorszą częścią trasy jest powrót do mojego domu, bo droga prowadzi albo przez długi i strony wjazd na górę, albo bruk. 

Dwa lata temu, latem, miałam straaaaaszny wypadek na rowerze. Otóż zrobiłam za ostry zakręt i spadłam na takie małe, czarne kamyki. Uwierzcie mi, do tego czasu mam dosyć dużą bliznę na kolanie. Goiło mi się to ponad trzy tygodnie, więc rana była głęboka.

Latem bardzo często korzystam z tego środka transportu i w sumie jak dla mnie rower to najprzyjemniejszy sposób na spędzenie aktywnie czasu. 

Siwka x

czwartek, 28 maja 2015

Sposoby na naukę, czyli jak Siwka zdobywa punkty IQ.

Hej! Jako, że zbliża się wystawianie ocen końcoworocznych, dużo osób musi napisać sporo poprawek. W tym roku poprawa kartkówki czy sprawdzianu to dla mnie rzadkość, ale pomyślałam, że podzielę się z wami moimi sposobami na w miarę dobre oceny. Ostrzegam: nie na każdego mogą działać rady, które wymienię poniżej, mój mózg jest dziwny i według mnie dziwnie przyswaja wiedzę. No to zaczynamy!


1. Spróbuj zapamiętywać jak najwięcej z lekcji.
To jedna z najważniejszych zasad. Dzięki temu masz mniej do nauki w domu, więcej rozumiesz i przede wszystkim zdobywasz dobre oceny! Wiem, że dla niektórych ciężko skupić się na lekcji (czasami sama mam z tym problem), ale tak naprawdę lekcje są po to, by coś z nich wynieść i nie, nie jestem kujonem.

2. Nie powtarzaj przerwę przed sprawdzianem.
Ja osobiście dopiero niedawno odkryłam tą zasadę. Wolę przypomnieć sobie treści rano po obudzeniu się, dwie przerwy przed lekcją, ale nigdy od razu przed sprawdzianem. To jeszcze bardziej utwierdza cię w przekonaniu, że niczego nie umiesz i zaczynasz się coraz bardziej denerwować. Najlepiej zjeść śniadanie, pogadać z przyjaciółmi, podejść do testu z jak najmniejszą ilością stresu. Muszę wspomnieć, że przestałam popełniać mnóstwo małych błędów, jestem z siebie dumna po prostu.
Ja po dostaniu piątki z fizyki.

3. Nie mów o sprawdzianie PO napisaniu go.
Jedna z rzeczy, która najbardziej mnie irytuje. Było-minęło. Po co sprawdzać odpowiedzi z rówieśnikami, jak i tak dowiemy się o poprawnych odpowiedziach po oddaniu sprawdzianów? Niepotrzebnie się denerwujemy.

4. Ucz się wieczorem.
Zrobiłam mały eksperyment na sobie, poczytałam kilka artykułów w internecie i wyniki są jasne- lepiej zerwać godzinkę i pójść się później spać, niż wstać wcześniej. Uczenie się wieczorem wpływa na naszą pamięć długotrwałą. Oznacza to, że wiadomości zostają przyswajane na dłużej. Rankiem możemy się wszystkiego nauczyć, ale gdy mamy sprawdzian o piętnastej, wiadomości mogą wylecieć z głowy.

5. Zapoznawaj się z językami obcymi poza lekcjami.
Jeśli masz problem z nauką języków obcych jest jeden sposób-przyswajanie go w jak największych dawkach. Muzyka, filmy, książki, instrukcje, wszystko. Ja osobiście nie mam problemów z językami i myślę, że jestem wdzięczna tym godzinom przesłuchiwania piosenek i czytania artykułów po angielsku. Drugi rok uczę się niemieckiego, znalazłam dwa naprawdę fajne zespoły, których piosenki się nie nudzą, kilka innych artystów i musze przyznać, że gdy osłuchujemy się z danym językiem, coraz bardziej przekonywujemy się i przyzwyczajamy. Nawet gdy nie lubicie brzmienia angielskiego/niemieckiego/francuskiego itp. przełamcie się i przesłuchajcie coś w tym języku. Niby niewiele, ale daje świetne efekty. Dobrze działa także wyłapywanie słówek które umiecie i świewanie razem z autorami piosenek. 

Uzależniłam się, pomocy.




6. Schematy i rysunki.
Zamiast kuć treść podręcznika, najlepiej ułożyć wiadomości w tabelkę, powpisywać główne hasła i próbować samemu je rozwijać z podręcznikiem. Później próbować wyeliminować książkę i pozostać przy samym schemacie, samemu rozwijając dany temat z zapamiętanych informacji. 

Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam z nauką nauki. Sama nie spędzam dużo czasu przy książkach, mam dosyć dobrą pamięć, więc nie potrzebuję wkuwania 24/7. Jeśli i wy zapamiętujecie wszystko co stanie wam na drodze, to wykorzystujcie ten dar, dalej rozwiając swe możliwości.

Siwka x

wtorek, 26 maja 2015

50 faktów o mnie, czyli Siwka w pigułce.

Hej! Jako, że nie mam kompletnie pomysłu na nowy post, postanowiłam napisać znane wszystkim "50 faktów o mnie". Mam nadzieję, że przybliżą wam moją osobę wyjątkowo szczegłółowo. No to zaczynamy!
1. Tak naprawdę ksywka "Siwka" przyległa do mnie gdzieś w piątej klasie szkoły podstawowej.
2. Gdy byłam mała miałam strasznie jasne włosy, później (dzięki Bogu) trochę ściemniały.
3. Mam strasznego pecha w życiu, więc jeśli więc zobaczycie mnie przy rozpadającym się budynku, to spodziewajcie się cegły na mojej głowie.
4. Jeśli chodzi o jedzenie, to nie jestem zbytnio wybredna, ale oliwek i brukselek nie tknę.
5. Jestem w tym gronie osób, które lubią flaki. Naprawdę, to jedna z moich ulubionych zup.
6. Gdy byłam mała jadłam gazety.
7. Kupiłam sobie niebiesko-czarną flanelową koszulę, ale moja mama zabrania mi w niej chodzić do szkoły, bo według niej wyglądam jak "miły pan z rynku".
8. Nie lubię zakupów. Gdy kupuję t-shirty, nie przymierzam ich.
9. Nigdy nie miałam domowego zwierzątka, wszystkie są na zewnątrz.
10. Mam skrzywienie kręgosłupa (yay).
11. I noszę specjalne urządzenie nazywane gorsetem ortopedycznym (popularnie nazywany zbroją). Dlatego noszę za duże t-shirty i siedzę wyjątkowo prosto.
12. I mam zwolnienie z WF-u na cały rok ( ͡° ͜ʖ ͡°)
13. Nie przepadam za biologią, z czego moi rodzice nie są dumni (są rolnikami, więc się nie dziwię).
14. Uwielbiam zieloną wodę Polaris z Biedronki, mogłabym pić ją litrami.
15. Gdy byłam mała miałam stertę gazetek "Hanny Montany".
16. Mój rower jest za mały i teraz planuję kupić nowy.
17. Znając życie zabraknie mi jednej wyższej oceny do paska na świadectwie (nawiązując do pecha).
18. Mam ok. 154 cm wzrostu (głównie przez kręgosłup), przez co nie sięgam do najwyższej półki w domu.
19. Dostałam mój pierwszy telefon w wieku 10 lat. Pamiętam, że był to LG GT 330 z masakrycznym aparatem.
20. Przeczytałam wszystkie części Harry'ego Pottera w czwartej klasie.
21. Nie rozumiem, jak można oglądać/czytać coś kilka razy.
22. Mojego laptopa mam cztery lata i nadal mega dobrze się sprawuje. Spędzam przy nim dosyć dużo czasu, a tylko raz był w serwisie (popsute wejście do ładowarki i słuchawek).
23. Nie jestem fanką tuneli w uszach.
24. Boję się os, pszczół, wielkich much, szerszeni, bąków.
25. + węże, jaszczurki i wielkie pająki.
26. Bardzo często długopisy wypisują mi się w trakcie pisania ważnego egzaminu/sprawdzianu.
27. Potrafię napisać pracę na język polski w 15 min. Najgorzej u mnie z dobrą składnią, ale ujdzie.
28. Moje oczy nie mają jednakowego koloru: to połączenie szarego, zielonego i niebieskiego.
29. Mam wrodzoną wadę wzroku. Została u mnie zdiagnozowana gdy miałam cztery lata. Jestem dalekowidzem z lekkim astygmatyzmem. Jeśli chodzi o szkła, to na jednym oku mam +3.0, na drugim +3.. Wada się nie pogłebia, od urodzenia mam taką samą.
30. W moim całym życiu posiadałam cztery pary okularów
31. Niemiecką muzykę pokochałam od momentu, kiedy szukałam z moją koleżanką piosenek do zaśpiewania na szkolnym konkursie,
32. Moimi ulubionymi wykonawcami na ten moment są Revolverheld, 3A, Panic!At The Disco, Fall Out Boy i Max Giesinger.
33. Zauważyłam, że bardziej podoba mi się męski wokal od kobiecego.
34. Nie mam oporów przed oglądaniem lub czytaniem po angielsku.
35. Lubię uczyć się języków i jest to moja zaleta.
36. Podobnie z geografią.
37. Jeśli chodzi o przyszłość, to myślę nad ekonomią, prawem ekonomicznym lub studiami językowymi.
38. Ludzie z mojego otoczenia uważają, że nadawałabym się na polityka.
39. Nie lubię słowa "Selfie". Gdy ktoś to mówi, mam ochotę szarpać go za włosy.
40. Nienawidzę wtrącania na siłę angielskich słów do polskiego zdania.
41. Irytują mnie błędy ortograficzne.
42. I nadmierna ilość emotikonek.
43. Jestem wzrokowcem, nie znam żadnych zasad ortografii, a piszę dyktanda na piątki.
44. Mam strasznie dobrą pamięć do wzorów.
45. Potrafię robić kilka rzeczy jednoczeście, na przykład teraz piszę tego posta, słucham muzyki, sprawdzam aktualności, rozmawiam z koleżanką i odrabiam zadania domowe zerkając na telewizor. Można? Można.
46. Nie umiem skupić się na jednej rzeczy. Zawsze musi być coś w tle.
47. Śpię z zapaloną lampką nocną, nie zasnę w całkowitej ciemności.
48. Gdy zasypiam musi być także włączony telewizor.
49. Podczas kłótni z rodzicami, zawsze znajdę argument, którym wygrywam spór.
50. Mam specyficzne poczucie humoru, śmieszą mnie najgorsze żarty.
Mam nadzieję, że post wam się spodobał, do nastepnego!
Siwka x

poniedziałek, 25 maja 2015

Jak to jest mieć internetowego przyjaciela?

Hej! Dzisiaj w dosyć nietypowej notce, ponieważ chciałabym opowiedzieć co nieco o kilku osobach, które sporo namieszały w moim życiu. Dzięki nim dostrzegłam coś nowego, coś, co kiedyś było nie do pomyślenia.
Gdybyście zapytali 9-letnią mnie, czy zaprzyjaźnisz się z kimś mieszkającym 400 km od mojego domu, wyśmiałabym was. Naprawdę. Nigdy się nie spodziewałam, że takie coś może nastąpić. A jednak, życie lubi nas zaskakiwać.

Coś niespodziewanego stało się gdzieś w lipcu 2012 roku. Miałam ulubionego bloga, czytałam go codziennie. Prowadziły go na początku dwie lub trzy rózne dziewczyny, tego niestety nie pamiętam. Jedna z nich ogłosiła grupowy chat dla czytelników, których wówczas było dosyć sporo. Pamiętam, że był to 23 lipca, w dniu powstania pewnego zespołu. Weszłam na chat specjalnie wcześniej i spotkałam trzy dziewczyny, z czego jedna była autorką bloga. Zaczęłyśmy rozmawiać o bliskich nam tematach i tak to się zaczęło.
Niestety, po roku z jedną dziewczyną utraciłyśmy kontakt i zostałyśmy we trzy. Trójka, która nadal ze sobą rozmawia, śmieje się, płacze. Każda z nas ma jakieś upodobania, każda inaczej odbiera otaczający nas świat i to jest piękne. Ludzie o różnych poglądach nadal się przyjaźnią, pielęgnują to, a tematy nigdy się nie kończą. Można ponarzekać o szkole, pogadać o celebrytach czy chociażby posłuchać piosenki, którą druga osoba nam poleciła. To może się wydawać dziwne, że nigdy nie widziałam tych ludzi na oczy, a tak im ufam. No cóż, widziałam je parę razy na skype, chatach, zdjęciach i raczej nie są pięćdziesięcioletnimi pedofilami czychającymi na malutkie dzieci.
Ja i mój laptop. 

Poznałam je, gdy miałam 12 lat, teraz mam 15. Za chwilę stuknie nam trzecia rocznica, co jest po prostu niesamowite. Jedna z dziewczyn ma tyle samo lat co ja, druga o rok starsza. Pamiętam gdy bałyśmy się sprawdzianu szóstoklasisty, teraz egzamin gimnazjalny... Jedna z nas zaczyna szkołę średnią, a pamiętam, gdy bała się iść do gimnazjum. 
Jedna rzecz nigdy się nie zmienia-zawsze potrafimy wspierać siebie nawzajem. Płaczemy ze śmiehcu razem. Możemy się przezywać, rzucać obelgami, ale tak naprawdę nie miałyśmy porządnej kłótni. Mimo wszystko pozostajemy razem. 
Miałam dwie próby nawiązania kontaktu z innymi osobami. Niestety, zawiodły mnie.
Teraz poznałam trzecią. Mam nadzieję, że tym razem się uda.
Pozdrawiam osoby, o których mówię. One wiedzą, kim są.

A TERAZ TROCHĘ O POPULARNYCH ZWIĄZKACH/PRZYJAŹNIACH NAWIĄZANYCH PRZEZ INTERNET!

PewDiePie i CutiePie, czyli najbardziej uroczy związek w internecie.
Oboje mieszkali na krańcach Europy-on w Szwecji, ona we Włoszech. Zrobili wszystko, by się spotkać. Teraz mieszkają razem w Wielkiej Brytanii  będąc ponad cztery lata razem. TEŻ TAK CHCĘ ;-;

Danisnotonfire i AmazingPhil-czyli nierozłączni przyjaciele także poznali się przez internet, w o ile się nie mylę 2009 roku. Mieszkają i pracują razem. Są przezabawni, lecz widać, że różnią się charakterami. Oboje mają genialne kanały na YouTube, do których was odsyłam!

To tyle na dzisiaj. Mam nadzieję, że spojrzeliście z trochę innej strony na aspekty przyjaźni w internecie. Bye!
Siwka x




niedziela, 24 maja 2015

Eurowizja, czyli dzień, w którym cała Europa ma imprezę.

HEJ! Witam was w jakże piękny dzień! Wczoraj nie było posta, ponieważ mój młodszy brat miał "spotkanie z kolegami", a ja ich pilnowałam. Nieważne, cofnijmy się do dwudziestego trzeciego maja! Jak wielu z was wie, w tym dniu odbyła się Eurowizja-dzień, w którym cała Europa siada przez telewizorami i obserwuje wolakne zmagania wykonawców z różnych państw. W tym roku dołączyła do nas Australia, którą nie serdecznie powitaliśmy!

Aktualna mapa Europy.

Ja osobiście od półfinałów kibicowałam Szwecji i Belgii. Wpadają w mój gust muzyczny i myślę, że słusznie zajęły tak wysokie miejsca. W polskim występie zabrakło "tego czegoś", energii. 
Ale wiecie, za czym najbardziej tęskniłam?
ZA TYM: 

Wszyscy postawili w tym roku na ballady. Ballada, ballada, bALLADA, BALLADA NO ILEŻ MOŻNA! Ale i tak sądzę, że to przez Australią, która pierwszy raz (i ostatni) występowała na Eurowizji. 
No ale cóż... mój faworyt wygrał, jest się z czego cieszyć, nie?
Siwka x





piątek, 22 maja 2015

Coś o serialach, czyli jak Siwka spędza wolne popołudnia (i noce).

Hej! Dzisiaj trochę o moim zamiłowaniu do seriali. Tak naprawdę wszystko zaczęło się od Marty (link do bloga Marty), która bez przerwy gadała o swoim pierwszym serialu-The Vampire Diares. Ech, te długie pogaduchy na GG, Delena czy Stelena? Mnie przerażała kwestia obejrzenia 3-sezonowego serialu, dwudziestu odcinków po 45 minut. Gdzieś rok temu (lipiec 2014), dzięki kolejnej osobie, z którą nie mam już kontaktu, zapoznałam się z serialem Teen Wolf. I właśnie od tego zaczęła się moja dłuuuuga podróż po serialach. Postaram się to przedstawić chnorologicznie.
 1. Teen Wolf- czyli moja pierwsza miłość. (lipiec 2014)
Teen Wolf to bez wątpliwości jeden z najlepszych seriali o wilkołakach. Jako, że miałam do nadrobienia 56 odcinków, obejrzałam cały serial w miesiąc, co jest całkiem niezłym wynikiem. Opowiada on o Scott'ie McCall, który pewnej nocy zostaje przemieniony w wilkołaka. Następnie musi się zmagać z problemami swej grupy, bo jak wiadomo wilki żyją w stadzie. Towarzyszy mu Stiles- najserdeczniejszy, zabawny przyjaciel, który ma charakter podobny do mnie, więc z nim najbardziej się związałam. Teraz czekam na piąty sezon, który wychodzi w czerwcu. Mam nadzieję, że będzie równie dobry, jak poprzednie.

Zwiastun piątego sezonu.
2.Faking It- Nietypowy serial o nietypowej tematyce (wrzesień 2014)


Faking It to serial przyjemny, odmóżdżający, ale w pewien sposób pouczający. Każdy odcinek ma 25 minut, więc jest to pewna odskocznia od 45-minutowego układu. W duuużym skrócie- dwie bohaterki uczęszczają do pewnej szkoły, gdzie im jesteś dziwniejszy-tym bardziej jesteś doceniany. Przyjaciółka (Karma) zaproponowała Amy coś nietypowego- udawanie pary. Dosyć dobrze to im wychodzi, ale po chwili dowiadujemy się czegoś więcej.. Nie chcę wam tego zdradzać, bo to byłby za duży spojler (przedstawienie ważnej części serialu osobie, która go nie oglądała: przy. aut).  W każdym razie dobry dla odprężenia się.


Zwiastun pierwszego sezonu.


3. In The Flesh- Zombie? Tak, proszę! (październik)

Ten serial ciężko opisać słowami, trzeba go po prostu obejrzeć. W skrócie jest o Kierenie- nastoletnim chłopaku, który po swojej śmierci powstał z grobu. Po długotrwałym leczeniu jego "zdziczenia" mógł wrócić do domu. Niestety, w jego wiosce tępi się takich ludzi. Kieren musi się kamuflować- specjalny mus i soczewki pozwalają mu normalnie żyć. Serial ma niestety tylko dwa sezony-każdy odcinek trwa godzinę. W sumie wychodzi 9 godzin zabawy, płaczu, stresu i  śmiechu. Z całego serca polecam każdemu. 

 Zwiastun pierwszego sezonu.
4. How To Get Away With Murder: nie takie morderstwo straszne, jak je malują. (Święta Bożonarodzeniowe 2014)

Zakochałam się w serialu kolejny raz. Osiem odcinków obejrzałam w dwa dni i byłam naprawdę zachwycona, nadal jestem. Co by tu dużo opowiadać? Studenci prawa zostają zatrudnieni u swojej wykładowczyni. Zostają wkręceni w morderstwo. Serial pełen intryg, kłamstw, ale nie zabraknie też śmiechu.  Nie chcę zdradzać wątków serialu, więc dużo nie mogę powiedzieć. W głównej roli niesamowita Viola Davis- zdobywczyny Oscara. Jeden z moich ulubionych seriali. (PS: w serialu gra pewnien przystojny aktor, macie już jeden powód dla oglądania XD)


Zwiastun.

5. Sherlock-Ach, ten socjopata. (styczeń/luty 2015)

Pana Sherlocka Holmesa nikomu nie trzeba przedstawiać. Produkcja BBC przedstawia historię Sherlocka z nieco innej strony, otóż akcja dzieje się we współczesnych czasach, nie w wiktoriańskiej Angli. Jak dla mnie pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika seriali. Rewelacyjna obsada, świetnie przeniesione opowiadania z książki do serialu. Dziewięć godzin naszpikowanych śmiechem, morderstwami, dziwnymi intrygami i zagadkami, które potrafi rozwikłać tylko nasz detektyw. Mimo wszystko nie spodziewamy się zakończenia odcinka i rozwikładnia tajemnicy. Serial zmuszający do logicznego myślenia i poznawania ludzkiej psychologii. Jak dla mnie 10/10.

Zwiastun pierwszego sezonu.

6. The Royals- Anarchia w monarchii, czyli jak sława uderza ludziom do głowy. (kwiecień 2015)

Zapraszam na bloga Marty, w którym omawia całą fabułę serialu: linkacz


7. Supernatural- Poradnik- jak znaleźć płonącą dziewczynę przylepioną do sufitu. (kwiecień 2015)

Nie żartowałam.

Supernatural to serial o braciach-Deanie i Samie, któzy walczą gołymi rękami (no pomijając sól, pistolety, maczety, i tak dalej) z postaciami nadnaturalnymi. Milutko, nie? Ale ja osobiście ubóstwiam, po prostu kocham takie klimaty. To nie wszystko! Wszystko jest przeplatane z genialnym humorem, śmiać się można do rozpuku! Serial liczy 10 sezonów, ja jestem na połowie pierwszego (hehe), ale mam zamiar dokończyć go całęgo i czekać na jedynasty. 


8. The 100- Halo, kosmos?
Nie lubię gatunku si-fi, ale po przeczytaniu pochlebych opinii na temat serialu, nie mogłam go nie obejrzeć. Dzięki Boże, że się na to zdecydowałam! Fabuła po prostu porywa oglądającego. Co mogłoby być lepszego od setki nastolatków wysłanych z kosmosu na Ziemię, a ich celem jest sprawdzenie, czy na planecie można żyć? Oczywiście po ówczesnej wojnie nukleranej, więc Ziemia praktycznie świeci. Wątki miłosne, polowania i wiele innych wątków czekają na ujawnienie. 

Teraz mam tymczasową przerwę od seriali, ponieważ bardziej zagłębiłam się w tematyce YouTube i niemieckiej muzyce. Może wspomnę o tym w niedalekiej przyszłości..

PIOSENKA NA DZIŚ: 
ZDECYDOWANIE TO


Siwka x




czwartek, 21 maja 2015

"Wróć jeśli pamiętasz", czyli nietypowe romansidło.

Hej! Dzisiaj recenzja książki, Jako, że jestem chora i caaaały czas przesiaduję w łóżku, wróciła mi ochota na czytanie. Dawno niczego nie czytałam, głównie dlatego, że na codzień mam strasznie dużo książek (niestety nie relaksacyjnych, ale to już inna kwestia) i po prostu mi się przejadły. Książkę kupiłam w Empiku za w miarę niską cenę, co jest cudem. "Wróć jeśli pamiętasz" to druga część "Zostań, jeśli kochasz", któa została zekranizowana!
Zwiastun "Zostań jeśli kochasz".


Więc tak: jest chłopak, jest dziewczyna, typowa historia. Ale ta książka jest inna, bo pisana z perspektywy mężczyzny! Whoah, nieźle, nie? A najciekawsze jest to, że w tej książce ciepri on psychicznie po zerwaniu z Mią- główną bohaterką. Nie żebym była masochistką albo feministką czy coś, ale ta forma książki mi się podoba. Całą przeczytałam w jeden dzień, co po długiej przerwie od książek jest cudem. Ogólnie to opowiadanie ma dwieście osiemdziesiąt dziewięć (przed chwilą sprawdzałam) stron, co dużym wyzwaniem nie jest (sagę Harry'ego Pottera w 4 klasie przeczytałam w trzy miesiące....). Z całego serca polecam. 

Siwka x


środa, 20 maja 2015

Choroba?

Witam wszystkich dnia dwudziestego maja dwutysięcznego piętnastego roku. Leżę cały w łóżku popijając miętową herbatę i oglądając głupie filmiki na YouTube. Ale od czego się zaczęło?
Więc tak:
1. Kaszlałam.
2. Poszłam do lekarza.
3. Infekcja gardła i mocny antybiotyk.
Czuję się jak trup. Dosłownie.

TERAZ CZAS NA PIERWSZĄ RECENZJĘ NA TYM BLOGU! *fanfary*
CHUSTECZKI "FIRMA KTÓREJ NIKT NIE ZNA" Z BIEDRONKI.
Przez dobry tydzień mam problemy z katarem, a chusteczki to jedyne, właściwe wyjście (nie rękaw). W moim domu mama ZAWSZE kupuje te chusteczki. Nie ma takiej sytuacji, żebym nie znalazła tej zielonej paczki. W każdym razie:
UŻYTECZNOŚĆ: 10/10
Bo kto nigdy nie miał kataru?
WYGODA: 7/10
Są trochę szorstkie, ale da się do tego przyzwyczaić.
WYGLĄD: 9/10
Nie chodzi tutaj o wygląd zużtej chucteczki. Jakżeby nie docenić tego majestatycznego opakowania?
ZAPACH: 10/10
Zapach jest świetny, ale nadal nie wiem po co chusteczki są zapachowe. Tak samo papier toaletowy. Gdzie logika?
OGÓLNE WRAŻENIE:
Chusteczki nazywają się Queen (ang. królowa). Jak dla mnie 
są królowymi każdej kieszeni.

AKTUALNOŚCI

1. Pożądam Wiedźmina III Wydanie Kolekcjonerskie co z tego, że kosztuje od 500 do 800 zł.. Musiałabym sprzedać telefon. 
2. Obecnie czytam "Wróć jeśli pamiętasz". Ciekawa książka, nie powiem, że nie. Recenzja może za parę dni.
3. Ostatnio zaniedbałam czytanie, a szkoda. Mówię teraz nie po polsku pisać też nie umiem.

Piosenka na dziś: https://www.youtube.com/watch?v=axZqL5uf9l0 (tak, wiem, że niemiecka).


Siwka x

wtorek, 19 maja 2015

Powitanie.

Więc. Moja polonistka zawsze powtarza, że nie należy zaczynać zdania od "więc", ale to fajnie brzmi.
Jestem Karolina (ale mówią na mnie Siwka)  i mam 15 lat. Tak, wiem, wiek buzujących hormonów, buntu, długopisowych tatuaży, farbowania włosów na niewiadomojaki kolor. Mimo to jakoś nie czuję się specjalnie buntownicza. Może trochę. Bardzo trochę. Ale nie mam pofarbowanych włosów, bo mama prędzej wyrzuciłaby mnie z domu niż pozwoliła to zrobić. Ani nie robię sobie tatuaży. Ani nie wsadzam pięćdziesięciu kolczyków w ucho. Jestem po prostu zwykła nastolatką z dosyć bujną wyobraźnią. Mimo to potrafię myśleć trzeźwo (chyba). Znajomi mówią mi, że jestem dziwna i nielogiczna, ale jednocześnia nietuzinkowa. Nie spędzam godzin na facebooku, jak większość moich rówieśników. Nie dodaję ;*, :3 do każdej wypowiedzi. Może to i dobrze? W każdym razie na tym blogu będę zamieszczała baaaardzo dużo recenzji o ile nie stracę ambicji. Postaram się także dodać doś od siebie, moje zdanie na dany temat chociażby. Myślę, że to dosyć ciekawa forma bloga. Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was do czytania i obserwowania mych wpisów. :)

Siwka x