Więc tak:
1. Kaszlałam.
2. Poszłam do lekarza.
3. Infekcja gardła i mocny antybiotyk.
Czuję się jak trup. Dosłownie.
TERAZ CZAS NA PIERWSZĄ RECENZJĘ NA TYM BLOGU! *fanfary*
CHUSTECZKI "FIRMA KTÓREJ NIKT NIE ZNA" Z BIEDRONKI.
Przez dobry tydzień mam problemy z katarem, a chusteczki to jedyne, właściwe wyjście (nie rękaw). W moim domu mama ZAWSZE kupuje te chusteczki. Nie ma takiej sytuacji, żebym nie znalazła tej zielonej paczki. W każdym razie:
UŻYTECZNOŚĆ: 10/10
Bo kto nigdy nie miał kataru?
WYGODA: 7/10
Są trochę szorstkie, ale da się do tego przyzwyczaić.
WYGLĄD: 9/10
Nie chodzi tutaj o wygląd zużtej chucteczki. Jakżeby nie docenić tego majestatycznego opakowania?
ZAPACH: 10/10
Zapach jest świetny, ale nadal nie wiem po co chusteczki są zapachowe. Tak samo papier toaletowy. Gdzie logika?
OGÓLNE WRAŻENIE:
Chusteczki nazywają się Queen (ang. królowa). Jak dla mnie
są królowymi każdej kieszeni.
AKTUALNOŚCI
1. Pożądam Wiedźmina III Wydanie Kolekcjonerskie co z tego, że kosztuje od 500 do 800 zł.. Musiałabym sprzedać telefon.
2. Obecnie czytam "Wróć jeśli pamiętasz". Ciekawa książka, nie powiem, że nie. Recenzja może za parę dni.
3. Ostatnio zaniedbałam czytanie, a szkoda. Mówię teraz nie po polsku pisać też nie umiem.
Piosenka na dziś: https://www.youtube.com/watch?v=axZqL5uf9l0 (tak, wiem, że niemiecka).
Siwka x
Genialny post ͡(° ͜ʖ ͡°)
OdpowiedzUsuńDanke sh*o z dwoma kresenczami*n meine Freundin! ͡(° ͜ʖ ͡°)
UsuńNie mogę doczekać się Twoich kolejnych recenzji! :'D
OdpowiedzUsuńZapraszam -> szalonepasje.blogspot.com