niedziela, 24 maja 2015

Eurowizja, czyli dzień, w którym cała Europa ma imprezę.

HEJ! Witam was w jakże piękny dzień! Wczoraj nie było posta, ponieważ mój młodszy brat miał "spotkanie z kolegami", a ja ich pilnowałam. Nieważne, cofnijmy się do dwudziestego trzeciego maja! Jak wielu z was wie, w tym dniu odbyła się Eurowizja-dzień, w którym cała Europa siada przez telewizorami i obserwuje wolakne zmagania wykonawców z różnych państw. W tym roku dołączyła do nas Australia, którą nie serdecznie powitaliśmy!

Aktualna mapa Europy.

Ja osobiście od półfinałów kibicowałam Szwecji i Belgii. Wpadają w mój gust muzyczny i myślę, że słusznie zajęły tak wysokie miejsca. W polskim występie zabrakło "tego czegoś", energii. 
Ale wiecie, za czym najbardziej tęskniłam?
ZA TYM: 

Wszyscy postawili w tym roku na ballady. Ballada, ballada, bALLADA, BALLADA NO ILEŻ MOŻNA! Ale i tak sądzę, że to przez Australią, która pierwszy raz (i ostatni) występowała na Eurowizji. 
No ale cóż... mój faworyt wygrał, jest się z czego cieszyć, nie?
Siwka x





4 komentarze:

  1. Widziałam nasz polski występ w internecie i masz rację - zbyt wolne i zero energii. A co do Australii to wciąż uważam, że ich przyjęli z litości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wiesz, jak trzeba to trzeba XD Ech, moja mama nadal uważa, że zagłosowałam na Szwecję, bo koleś był przystojny...

      Usuń
    2. Hehehe ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Usuń
  2. Nie dziwię się, że wygrała Szwecja. XD
    Miał genialny występ. Nic dodać, nic ująć. ^^

    OdpowiedzUsuń